niedziela, 27 stycznia 2013

Śnieeeeeeg.


Jeeeeej, to już drugi post w tym tygodniu, nie wierzeeee :P

A więc, zabrałam dzisiaj Leigh na spacer.
Zdjęć mało i nie jakieś super, bo troszkę się śpieszyłam.
Wiecie, przez to, że zepsułam już jeden aparat przez swoją głupotę, jestem teraz przewrażliwiona i nie chciałam narażać mojego nowego, wspaniałego na nadmierne zimno ( - 13 stopni u mnie), więc szybko popstrykałam i schowałam go z powrotem do torby. 





 

- Raaawr, zjem Cię...


- Fajny ten śnieg... Taki puszysty.




I to by było na tyle...
Do następnego! :)
btw. przeraża mnie objętość końcówek włosów Leigh...

15 komentarzy:

  1. Stwierdzam iż zacna bluza Ci wyszła :D

    Te końcówki, sa rzeczywiście bardzo... puszyste :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz obciąć ''rozdwojone'' końcówki. :D Albo jeśli nie chcesz ścinać, to zrób jej małe spa, zawsze działa. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluza fantastyczna :-) zdjęcia bardzo fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Leigh jest piękna! ^.^
    Świetna bluza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie:)
    Leigh ma piękne oczy-ska!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, dziękuję Wam bardzo! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna sesja! Widziałam, gdzieś na necie takie bluzy z łapkami, są cudne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodka ta bluza*.*
    obserwuję i liczę na rewanż :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna ta Twoja pannica, ma piękne oczka. A te rękawiczki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ołołoł! Świetnie!
    Taak, jej końcówki są no cóż, mega bardzo puszyste :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Leigh jest przepiękna, już dawno chciałam kupić jakąś Moxie Teenz ;D
    Śliczne zdjęcia :3

    OdpowiedzUsuń